poniedziałek, 28 listopada 2011

serwetka miodowa rząd 9

dobrnęliśmy do rzędu dziewiątego i jak zobaczycie jaki będzie to niektórzy pomyślą - na tym można by było już zakończyć serwetkę :D

tutaj będzie troszkę kombinacji ale na pewno sobie poradzicie - trzymam kciuki też za igłową wersję tego elementu - mam nadzieję, że się uda, to znaczy - nie mam nadzieję tylko jestem pewna, że dacie radę.

te elemenciki bardzo mi się podobają to takie jakby dzwoneczki, za każdym razem kiedy robię te elementy chylę czoła dla pomysłodawcy bo są w sumie proste a takie wdzięczne.

najpierw robimy środkowe kółeczko składające się z trzech pikotków co trzy supełki. potem przechodzimy do łuczka i robimy trzy pikotki co drugi supełek. dołączamy do pierwszego pikotka z kółeczka i robimy znowu trzy pikotki tym razem co cztery supełki i dołączamy do trzeciego pikotka z kółeczka, kolejny łuczek taki jak pierwszy (trzy pikotki co drugi supełek) i zamykamy w miejscu gdzie zaczęliśmy.
potem robimy łuczek łączący dzwoneczek z serwetką.
czółenka zamieniamy przed zrobieniem kółeczka środkowego dzwoneczka i po zamknięciu całego dzwoneczka czyli po zrobieniu łuczków naokoło tego środkowego kółeczka.

nie wiem czy przypadkiem te moje wyjaśnienia bardziej Wam nie namącą ale popatrzcie sami, jeśli byłyby jakieś problemy pytajcie. ja tak wyjaśniam tutaj bo pamiętam, że kiedy pierwszy raz robiłam ten wzorek miałam problemy więc proszę nie zniechęcajcie się jeśli coś Wam pójdzie nie tak ;)

możecie zobaczyć też na ostatnie zdjęcie w tym poście - tam widać jak układają się nitki, beżowa jest z jednego czółenka a zielona z drugiego czółenka - niektórym będzie na pewno łatwiej kiedy sobie porównają.



 
więc dla tych którym ta serwetka wyszła już bokiem może to być ostatni rządek i już mają gotową śliczną serwetkę :D zobaczcie - zdjęcie serwetki wstawiłam wyjątkowo bardzo duże żebyście mogli sobie wszystko dokładnie pooglądać :)

a jeśli komuś nie podoba się monotonia to może sobie zrobić kolorową o np. taką...




 ...a wszystkich tych którym serwetka się jeszcze nie znudziła zapraszam za dwa tygodnie - 12 grudnia br. - na następny odcinek

czwartek, 17 listopada 2011

świąteczne prezenty

grzeczne dzieci czekają więc dzielny mikołaj siedzi po nocach i szyje, szyje i szyje :)))

najpierw pokażę Wam uszytego ręcznie z polarka kotka, kotek ma 14 cm wysokości


kotek może nawet siedzieć


jeszcze uszyłam podusie


kotek już powędrował do malutkiej Zuzi - mam nadzieję, że się jej spodoba, a poduchę otrzymała pewna bardzo grzeczna duża dziewczynka i była zachwycona :)))) aż miło popatrzeć na takie uśmiechnięte buzie.

a tu świąteczny prezent dla Was... na specjalną prośbę Woalki :)


Woalko czy o ten chodziło?
mam nadzieję, że tak - ja lubię symetrię więc łatwo go było rozpisać :)))

poniedziałek, 14 listopada 2011

serwetka miodowa rząd 8

następny rządek będzie taki sam jak siódmy tylko zrobiony do góry nogami :D no i oczywiście z większą ilością supełków.

znowu zaczynamy od kółeczka, potem łuczek na którym robimy kółeczko z pikotkami. górny pikotek czyli czwarty w kółeczku górnym będzie do łączenia więc żeby ładnie wyglądało robimy króciutki - taki, żeby tylko dało się wbić szydełko :)



też się zawzięłam w weekend wydziobałam cały rządek, żebyście zobaczyli, że już całkiem okazała jest nasza serwetka :)


supłajcie sobie spokojnie bo 
następne odcinki będą teraz co dwa tygodnie!



poniedziałek, 7 listopada 2011

serwetka miodowa rząd 7

dobrnęliśmy do siódmego odcinka horroru :D
opowiem Wam jakie miałam przygody z tym rządkiem, akurat zarwałam trochę nocy ostatnio bo chciałam trochę nadgonić, w razie gdybym później jakiś tydzień zawaliła no i niestety zemściło się to na mnie. a było to tak:


postanowiłam że kolejny rządek będzie z koniczynkami takimi jak poprzednio tylko w drugą stronę - tak mi się ślicznie to komponowało więc bez namysłu zaczęłam robić, nawet zrobiłam zdjęcie poglądowe dla Was, żeby potem ślicznie rozpisać supełki... prawda, że ślicznie się komponują z całością?


no więc zaczęłam dziubać - dziubałam i dziubałam, i dziubałam, dochodzę do końca tego rzędu i już kilka koniczynek przed końcem coś na oko mi się zaczęło nie zgadzać. brakuje mi jednego łuczka, żeby zakończyć ten rządek - myślę sobie, pewnie się pomyliłam - liczę ja te łuczki i oczom własnym nie wierzę - jest ich nieparzysta ilość   pierwszy raz w życiu coś takiego mi się zdarzyło w serwetce, zawsze na pewniaka robiłam i zawsze mi się zgadzało a tu takie BUM!
ze złości nawet nie zrobiłam zdjęcia jak to wyglądało i ile mojej roboty poszło na marne, odcięłam cały rządek...



no i niech mi ktoś powie, że matematyka się przy frywolitkach nie przydaje. 

musiałam zatem zmienić koncepcję co do dalszego ciągu serwetki...
no to teraz już kolejny rządek czyli siódmy, przy którym będą potrzebne dwa czółenka.
zaczynamy od kółeczka - 10 supełków, malutki pikotek do łączenia i 6 supełków -pikotek-6 supełków, potem robimy  łuczek: 7 supełków i na łuczku robimy kółeczko którym przyłączamy nowy rządek do zrobionej już serwetki.
ja zrobiłam co trzecie kółeczko bez pikotek, ale chyba ładniej by było gdyby wszędzie były pikotki. można też wszędzie zrobić bez pikotek. ale pozostawiam to do Waszej decyzji, jak zrobicie tak zrobicie, na pewno będzie ślicznie. i oto zdjęcie poglądowe, które oczywiście można powiększyć klikając na nie.

Nie wiem czy ktoś zdążył ściągnąć poprzednie zdjęcie z ilością supelków w siódmym rzędzie - jeśli tak to proszę zmieńcie ilość, bo się pomyliłam - to chyba jakieś fatum wisi nad tym rzędem. zdjęcie zamieszczone poniżej posiada już dobrą ilość supełków.
bardzo przepraszam tych którzy już zdążyli zabrać się za supłanie błędnego rzędu, liczę jednak na to, że nie zdążyliście :D



...(ze złości chyba) przerobiłam w jeden wieczór cały ten rządek



serwetka będzie trochę inna niż zamierzałam, no ale trudno, tak jest jak się wcześniej nie myśli :)


środa, 2 listopada 2011

wszystko na raz

nie obijam się kochani, wyjątkowo - jak nigdy - robię wszystko na raz, ciekawe co mi z tego wszystkiego wyjdzie, żebym chociaż jedną z tych rzeczy skończyła to byłoby dobrze, no ale zobaczymy...

 na początek - mam zrobiony szósty rząd serwetki 



w międzyczasie szyję jeszcze kalendarz adwentowy... ooooo tyle już mam...


a w kolejnym międzyczasie jeszcze dłubię sobie krzyżyki bo zapisałam się do wspólnej zabawy w Sal 2011
o tutaj Świąteczny Sal 2011 możecie zobaczyć jak inni wyszywają, a jest nas spooooorooooo!!!
a ja już - a raczej dopiero wyszyłam tyle...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...