wtorek, 1 lipca 2014

uszyłam suknię balową


noooooo taką miniaturkową suknię balową ale za to dla Księżniczki Zosi.

Księżniczka Zosia przyleciała z nami z Grecji i ponieważ oryginalna sukienka nie przypominała za bardzo tej bajkowej więc musiałam uszyć bardziej zbliżoną do oryginału.

oto ona:


suknia jest na tiulowej halce i ta halka miała wystawać spod "wierzchniej powłoki" więc wystaje ;-)


z tyłu suknia wiązana jest wstążką 

 

lala - jak widać zadowolona, właścicielka lali również, więc chyba wyszła nie najgorzej ;-)


6 komentarzy:

  1. Suknia i księżniczka w niej piękna, chyba jednak brak tiary lub korony

    OdpowiedzUsuń
  2. Ho ho, nie każdy może pochwalić się szyciem sukni balowej (ja np. mam to jeszcze przed sobą) :) Prezentuje się ślicznie i takie chyba było zamierzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mistrzostwo, piękna suknia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna księżniczka w cudnej sukni. Widzę, że mama musiała się napracować by uszyć taką kreację.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczną suknię balową uszyłaś ,Reniu

    OdpowiedzUsuń
  6. Lovely ball gown, I hope the doll approved
    I hope you had a great holiday in Greece
    Margaret

    OdpowiedzUsuń