wtorek, 16 marca 2010

przerywniki czyli wyszywanki


Pokażę Wam co ostatnio nocami wyszywałam. Zakochałam się w tym obrazku i po prostu musiałam go wyszyć. Jeszcze nie jest skończony ale już niewiele mi zostało. Niestety teraz musi poleżeć bo czasu dla siebie mam coraz mniej, a wieczorami jestem tak zmęczona, że nie jestem w stanie postawić ani jednego krzyżyka. Ale na pewno kiedyś skończę ten uroczy obrazek.
Zaskoczyło mnie tylko w tym obrazku, że schemat bardzo różni się od oryginalnego obrazka, wcześniej się nie spotkałam z takimi rozbieżnościami. Ale mimo wszystko obrazek bardzo mi się podoba.

tak wygląda oryginał:














a mój obrazek teraz wygląda tak...
kolory troche przekłamane, ale ciężko jest zrobić zdjęcie bez naturalnego światła :(


17 komentarzy:

  1. Anonimowy16/3/10 08:13

    Rzeczywiście obrazek uroczy nie dziwię się że urzekł młodą mamę. Niestety u mnie zatarły się już trochę takie uczucia bo dorosłe dzieci (20 i 18lat) kocha się już trochę inaczej. Ja też haftuję krzyżykami, mam już kilkanaście prac ale tylko kilka zostało oprawionych i wisi na ścianach. Chcę się pani pochwalić, że dzięki Pani frywolitce on-line na jedno czółenko spróbowałam i bardzo mi się spodobało supłanie. Niestety ja używam Aidę 10 i teraz nie wiem czy winna jest inna grubość kordonka czy po prostu jeszcze nie potrafię prawidłowo zaciągać supełków.
    Pozdrowienia dla mamy i maleństwa
    Ewa M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że moje supłanie na coś się przydaje ;)
    grubość nici na pewno ma znaczenie - im cieńsza nitka tym frywolitka delikatniejsza, ale i sposób wiązania supełków też jest ważny. Proszę mi wierzyć, że moje pierwsze frywolitki nie wyglądały interesująco :) z czasem na pewno i Pani supełki będą równiejsze i ładniejsze. Wiem po sobie, że im więcej się supła tym lepiej frywolitka wygląda. Tutaj niestety albo stety potrzeba praktyki - czyli duuuużo supłać, duuużo supłać :)
    pozdrawiam serdecznie
    Renulek

    OdpowiedzUsuń
  3. Obrazek śliczny... Jak widzę takie cuda to też ręce się rwą żeby od razu zabrać się za tą rzecz... Jednak należę do ludzi którzy nie lubią mieć zaczętych kilku prac... Ciąży na mnie wtedy świadomość,że coś mam nie skończone a z takimi myślami nie jest mi za dobrze:( ... Ostatnio nie skończywszy wyszywać jednego obrazka zabrałam się za kolejny... i ten pierwszy cały czas "wisi" nade mną... ;) Szkoda, że doba nie ma 48h... choć pewnie wtedy i tak by było za mało... ;)

    Pozdrawiam serdecznie i przesyłam buziaki dla małej księżniczki... :) :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy16/3/10 08:45

    Interesuje mnie Pani opinia-czy ten sam wzór wykonany z grubszych nici nie wymaga innej ilości supełków? Pokazałabym Pani moją PIERWSZĄ (niezbyt udaną) pracę ale nie jestem zbyt za pan brat z internetem i komputerem i niestety nie wiem jak to zrobić.
    Pozdrawiam
    Ewa M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Eeeeee, to nie jest Natalka. :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy16/3/10 09:16

    Dziękuję za informację, zdjęcie wyślę po południu bo teraz jestem w pracy i zaglądam do Pani tylko ukradkiem żeby szef nie zauważył :)
    Ewa M.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obrazek pełen uroku, skończysz go z pewnością... nie ważne kiedy...
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Koroneczka - normalnie zero wyobraźni... [foch]

    KasiaS - obrazek ciągle czeka w gotowości i leży na wierzchu, więc pewnie niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny ten Twój przerywnik :-)
    Będzie data urodzenia Natalki?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ata - Natalka już ma prześliczną metryczkę którą dostała w prezencie i chyba drugiej - konkurencyjnej :D robić nie będę. to taki sobie obrazeczek będzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem Natalce, że nie chcesz wyszyć jej portretu! [foch_do_kwadratu!] :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Koroneczko, tu nie tylko jest Natalka, ale i jej mama, a że nie podobne ?..... artysta właśnie tak je widzi ;)))

    Uroczy obrazek.

    OdpowiedzUsuń
  13. E, tam! Ja chcę, żeby były podobne. :>

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny obrazek i nie ważne czy podobne czy nie:)
    Podziwiam wszystkie "krzyżykowe" obrazki ich twórców,ja nie mam cierpliwości;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się ten obrazek! Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń