sobota, 13 marca 2010

wyróżnienia są miłe ale... - NIE! dziękuję!

Od dawna przymierzałam się do stworzenia wpisu o miłych lecz jakże kłopotliwych wyróżnieniach, które otrzymywałam i ciągle otrzymuję. Powstrzymywałam się, ponieważ mój blog z zamierzenia nie jest moim pamiętnikiem ani miejscem do zamieszczania moich przemyśleń dotyczących świata. Mój blog to miejsce gdzie chciałabym szerzyć wiedzę na temat frywolitki, pokazywać co można zrobić przy pomocy nici i czółenek, a przede wszystkim zachęcać do supłania.
Jeśli czasem zamieszczam moje „haftowanki” to tylko dlatego, żeby pokazać, że nie tylko czółenkami żyję i czasem też potrzebuję stworzyć coś innego.
Wyróżnienia zaczęłam dostawać zaraz po moim powrocie do sieci – było to bardzo miłe, bardzo za wszystkie dziękowałam, chociaż czasem były dla mnie zaskoczeniem bo na początku nie wiedziałam w ogóle o co chodzi i jak one działają. Kiedy dowiedziałam się że działają na zasadzie łańcuszka jak wszystkie zabawy blogowe to jednak było mi trochę przykro, że ze zwykłego ludzkiego braku czasu nie mogę się odwdzięczyć tym samym i posłać kolejnych wyróżnień innym osobom. Zatem bardzo proszę o nie wyróżnianie mojego blogu, ani nie umieszczanie mnie w innych zabawach blogowych które działają na zasadzie łańcuszka. Przepraszam ale mój jakże ograniczony teraz wolny czas wolę poświęcić na supłanie frywolitek.

Zgadzam się w pełni z Atą, że miły komentarz na blogu jest największym wyrożnieniem dla mnie i z niego cieszę się najbardziej.
Ja również odwiedzam mnóstwo blogów, podziwiam Wasze prace i czasem – jeśli czas mi na to pozwoli zostawiam ślad w postaci  komentarza, czasem podziwiam wszystkie piękne prace anonimowo bo czas nie pozwala mi na dłuższe zatrzymanie się przy każdej pracy.

Bardzo wszystkim dziękuję za odwiedzanie mojego bloga, mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej i będziecie supłać razem ze mną.
Przepraszam wszystkich, których uraziłam moim wpisem – nie było to moim zamiarem.

Bardzo dziękuję Bestyjeczce za prześliczny banerek który przygarnęłam z radością :)
i blogowiczkom które zainspirowały mnie do stworzenia tego wpisu: Krzysia, Ata, Penelopa, Jednoskrzydła i wspomniana już wyżej Bestyjeczka :)


3 komentarze:

  1. Buźka! Dla mnie też są ważne słowa i nawet milczenie - jeśli tylko wiem, że ktoś przeczytał jakiś post z mojego blogu.
    Nie każdy zaraz pisze, są bliskie mi osoby, które dzwonią, piszą prywatne maile. Chyba na bliskości mimo odległości to wszystko polega. Bliska osoba nie musi zaraz meldować się wpisem a my nie musimy udowadniać kto jest dla nas ważny. Przecież to widać w spisie blogów, w prywatnych zakładkach, w intuicyjnej sympatii.
    Ja czuję się zakłopotana przy takich nagrodach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dobrze, że jest nas tak dużo!
    Tych, które wolą robić, niż gromadzić nagrody :-))
    Robimy to, co robimy bo LUBIMY, a nie dla pochwał i poklasku :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. pod tą akcją podpisuję się rękami i nogami :D

    OdpowiedzUsuń