wtorek, 2 lipca 2013

letnia serwetka cd.


serwetki trochę urosło... mam wizję na kolejne trzy rzędy ale co dalej - nie mam pojęcia i mam nadzieję, że mnie jakoś natchnie bo jak nie to serwetka pójdzie w kąt :)

fatalne zdjęcie bo robione o pierwszej w nocy :)



39 komentarzy:

  1. Już jest bardzo ładna :):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tereniu i Bożenko - ładna i śliczna to mam nadzieję, że ona dopiero będzie :))) bo na razie to jej niewiele jest :D ale ciągle przybywa i przybywa, a co z tego wyjdzie...hmmm... się okaże

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak patrzę na taką serwetkę, to sobie wzdycham i myślę...
    Póki co szczególnie ciekawie wygląda dla mnie rządek 2.
    Wzorku z trzeciego rzędu nie lubię robić, więc wystarczy mi, że popatrzę ;)
    Kolejne rządki, to bardziej "wypełniacze" - nudne raczej w pracy, ale bez takich rzędów ciekawa serwetka się nie obejdzie. Wystrzałowe, wymyślne rzędy muszą mieć odpowiednie "tło", żeby były efektownie wyeksponowane.
    I co mi z tego wyszło?
    Że to, co najfajniejsze w tej serwetce, jeszcze jest przed nami! :D
    I dlatego znowu czuję się bardzo zaintrygowana i ustawiona na czekanie na nowości na Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. częściowo się zgodzę, ciekawie to ma dopiero być, ale ten trzeci rząd to własnie istota frywolitki - czyli kółeczko i łuczek - tzw. podstawa, wszystko we frywolitce składa się własnie z tego - kółeczko i łuczek i to jak wygląda całość zależy od kombinacji właśnie kółeczka i łuczku :D więc jak tu nie lubieć czegoś tak podstawowego :D
      znam kogoś kto z tej własnie podstawowej kombinacji zrobił cały szal - tego to już bym nie dała rady zrobić ale takie dwa rządki to z przyjemnością sobie macham :)))
      ściskam
      R.

      Usuń
    2. Nie za bardzo umiem to wytłumaczyć, ale spróbuję :)
      Nie przepadam za dzieleniem łuczków przez przyłączanie ich do pikotek i w swoich projektach staram się to minimalizować. Staram się łuczki rozdzielać kółeczkami, ale to nie znaczy, że zupełnie tego nie robię :)
      Frywolitka jest cudna we wszystkich swoich wydaniach :)

      Usuń
    3. nie za bardzo rozumiem, chyba chodziło Ci o dzielenie kółeczek i przyłączanie ich bo łuczki są przyłączane w każdym wzorze - tak mi się wydaje. jeśli źle myślę to znaczy że nie rozumiem :D hahahaha

      ale to nieważne, najważniejsze jest wiemy co :) prawda?
      ściskam jeszcze mocniej :D

      Usuń
    4. Chodziło mi o sposób przyłączania tego łuczka - aureolki do wewnętrznego kółeczka.
      Ale - tak, jak mówisz - to wszystko, to pikuś, bo frywolitkowanie samo w sobie jest fantastyczną przygodą i radością :D

      Usuń
    5. no to nie rozumiem he he ale tak jak mówisz to pikuś :)
      i tak się zastanawiam czego ja nie lubię we frywolitce hmmm... musiałabym się nad tym zastanowić ale chyba jedyne czego nie lubię po prostu niecierpię we frywolitce to to kiedy kończą mi się nici i to nie te na czółenku ale te na motku wrrrrr :D

      Usuń
    6. No teraz, to się uśmiałam w głos :D:D:D
      Kocham okołofrywolitkowe pogaduchy :D

      Usuń
    7. A ja tam rozumiem wszystko. :p

      Usuń
    8. no więc Koroneczka mi to wczoraj wyłożyła łopatologicznie i dużymi literami i zrozumiałam :D he he

      chodzi o te elementy które ja nazywam cebulowe :D

      Usuń
    9. "Cebulowe"!
      Ale fajne określenie :-)

      Koroneczko, dziękuję, że udało Ci się zrozumieć moje poplątane opisy i jeszcze przetłumaczyłaś je na język renulkowy :-*

      Usuń
  4. Cudnie wychodzi i w błyskawicznym tempie :D Ciekawa jestem tego "Ciekawego" skoro to co jest, już jest takie fajne :)
    A w śnieżynkowej znowu mam przerwę :( bo obiecałam zrobić kołnierzyk do sukienki dla teściowej :)
    Robię go już 2-gi raz i ciągle mi się nie podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem ciekawa co mi z tego wyjdzie :)

      może sprawdź czy teściowej się podoba bo może niepotrzebnie robisz drugi raz ;-)

      Usuń
    2. Ale ten pierwszy raz to mi się po prostu źle układał, bo wzór ciągle ten sam :)

      Usuń
    3. no to na złe układanie się nie ma rady :(

      Usuń
  5. łandniutka :) trzymam kciuki za natchnienie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymaj, trzymaj, oooooooo już czuję jak mnie natycha :D

      Usuń
  6. Oh is that beautiful!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. What a lovely start to another masterpiece! Will you be posting the stitch counts to this napkin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorry, not this time ;-)

      Usuń
    2. That's ok... I will enjoy watching the progress! :)

      Usuń
    3. I will very much enjoy following your progress :) Inspiring!

      Usuń
  9. Może i zdjęcie nie najlepsze, ale robota świetna. Czekam z niecierpliwością na kolejne odsłony :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następne zdjęcie będzie lepsze - obiecuję, ale czy robota będzie przez to lepsza to już nie mogę zagwarantować :D

      Usuń
  10. Nawet jak już nie dorobisz więcej rządków to i tak serwetka jest już cudna!!! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Reniu znowu supłasz piękna serwetę mnie się podoba każdy rządek .Trzymam kciuki za następny ciąg kółeczek i łuczków.Pozdrawiam Grazyna

    OdpowiedzUsuń
  12. Robisz następna piękną serwetę,już mi sie podoba.Pozdrawiam Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też tu podglądam i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy3/7/13 14:39

    Tu Joasia.Zgadzam się z Zaczarowaną igiełką.Na pewno sama siebie zadziwisz.Pomysł przychodzi czasem nieoczekiwanie.Jeśli będzie miała jeszcze tylko trzy rzędy i tak jest cudna.Liczy się podejście...Trzymam kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Gorgeous and beautiful pattern
    Margaret

    OdpowiedzUsuń