Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różności. Pokaż wszystkie posty
środa, 8 czerwca 2016
Wpis zupełnie nie frywolitkowy :-) czyli wizyta w Krakowskim ZOO
Z pozdrowieniami dla wszystkich odwiedzających mojego bloga tych supłających i tych którzy tylko zaglądają :-) dla Was bukiet przepięknych różaneczników które uchwyciłam niedawno na wycieczce z klasą mojej córeczki w Krakowskim Ogrodzie Zoologicznym.
ogród jest przepiękny i z przyjemnością się go zwiedza i naprawdę można tam wypocząć. Zwierzątka są tak cudne i zadbane, że naprawdę szacunek dla wszystkich którzy o to dbają.
Oprócz przeróżnych zwierzątek które zachwycają mamy od niedawna w naszym ZOO trzy młode żyrafy (na zdjęciu uchwycone tylko dwie), które jeszcze urosną - od weterynarza opiekującego się nimi dowiedzieliśmy się, że o dwa metry będą wyższe - aż miło popatrzeć :-) dzieciaki były zachwycone.
w minizoo można pogłaskać a nawet nakarmić króliczki, świnki morskie, świnki koreańskie -miniaturki, kucyki, lamy i ulubione osiołki
a największy respekt budziły lwy - a tu lwica - której na szczęście :-) nie dało się nakarmić.
tydzień po naszej wizycie przyjechała spora grupa rozrabiających pingwinów więc trzeba będzie znowu się wybrać do Zoo żeby je zobaczyć :-)
środa, 18 marca 2015
stroik wielkanocny - koszyczek
w przedszkolu ogłoszono kolejny konkurs - tym razem na stroik wielkanocny wykonany własnoręcznie przez dzieci i rodziców... tym razem moje dziecko nie chciało żadnych frywolitek - czyżby miała przesyt?
bez frywolitek wyszło coś takiego:
w środku jajko styropianowe - pomalowane akrylami i ozdobione papierowymi kwiatkami, kwiatki na gałązkach szydełkowe i bibułkowe, trawka bibułkowa, baranek uszyty z polarka a kurczak z jajka niespodzianka - tylko bazie stworzyła matka natura i koszyk wyplótł ktoś kto się na tym zna
ogłoszenie wyników konkursu jutro. Koszyczek zostanie potem sprzedany na kiermaszu przedświątecznym a pieniążki przeznaczone na przedszkole. Oby koszyczek się spodobał ;-)
poniedziałek, 22 grudnia 2014
kolczyki bałwanki
pewna mała dziewczynka marzyła o kolczykach w kształcie bałwanków - poproszono mnie o zrobienie takich na jej urodziny - długo myślałam z czego - czy z koralików, czy może szydełkowe ale ostatecznie zdecydowałam się na polarkowe - bo lekkie i milutkie.
dziewczynka już skacze z radości więc mogę Wam również pokazać...
skala wielkości jest taka...
bałwanki uszyte są z polarka, koralikowe oczka i nosek i filcowy szaliczek ;-)
piątek, 19 grudnia 2014
śnieżynki tym razem - recyklingowe
takich u mnie się na pewno nikt nie spodziewał. Kiedyś widziałam takie w necie i postanowiłam też takie porobić, wielką radość i frajde zrobiłam tym mojemu dziecku bo do malowania to ona była pierwsza.
wystarczą denka od butelek pet i najlepszy jest korektor w pisaku. można też malować lakierem do paznokci ale trzeba mieć cieńszy pędzelek. ja niestety nie miałam i tylko jedną pomalowałam lakierem do paznokci - po odkryciu korektora w pisaku - reszta poszła o wiele lepiej.
co Wy na to:
wystarczyło igłą z nitką zrobić zawieszki i na choince prezentują się tak...
ślicznie połyskują bo światełka odbijają się od plastiku
najwięcej radochy przy malowaniu miała moja córka :-D i teraz już nie tylko nakrętki od butelek zbieramy ale i denka :-D
polecam - świetna zabawa...
sobota, 18 października 2014
Frywolitkowy futerał na telefon
mała przerwa w przygotowaniach świątecznych - ale na czasie bo to właśnie czas prezentow.
pierwszy - czyli prototyp z bordowych nici Chiara Madeira 20 - cieńsza niż aida 20
podszyty czarnym polarkiem więc jest mięciutki i milutki dla telefonu - ja już go polubiłam ;-)
mojemu telefonikowi jest w nim dobrze, cieplutko i chyba mu pasuje ;-)
następny się robi w kolorze szafirowym ;-)
czwartek, 13 marca 2014
...muszę inaczej się uduszę :))
...no muszę się Wam pochwalić :)
wczoraj dostałam cudowny prezent od mojego Taty - płytkę z przeniesionymi na nią zdjęciami z mojego dzieciństwa. Wtedy kolorowe zdjęcia były drogie więc mój Tato robił przeźrocza. Długo się napracował, żeby wszystkie zdjęcia z przeźroczy przenieść na nośnik cyfrowy ale udało się i teraz mam cudowną pamiątkę :)
zobaczcie sami...
na zdjęciu moja Babcia i Dziadzio, oraz Mama która próbowała schować się za krzakami dalii ale jej się nie udało :D no i kto? no kto? .... malutki Renulek z bukietem kwiatów :)
takich zdjęć mam prawie 700 :D do północy wczoraj oglądałam :)
czwartek, 29 listopada 2012
eko sukienka czyli - pierwsza balowa suknia
moje Słoneczko potrzebowało sukienki balowej na bal andrzejkowy, pierwsza myśl - gdzie ja taką kupię... szukam szukam i szukam i same "szmaciory" wszędzie - nic ładnego znaleźć nie mogę więc postanowiłam uszyć i kiedy zobaczyłam radość mojego dziecka kiedy pierwszy raz ją przymierzyła to wiedziałam, że warto było :)))
w sukience nowe są wyłącznie różyczki i wstążki, reszta to czysty recykling, wszystko zostało przerobione, wycięte i doszyte :))) więc jest to jak najbardziej ekosukienka :))))
i jak Wam się podoba?
i z tyłu...
no i oczywiście wielka radość!!!!!!! :D
no to ja lecę na bal...
w sukience nowe są wyłącznie różyczki i wstążki, reszta to czysty recykling, wszystko zostało przerobione, wycięte i doszyte :))) więc jest to jak najbardziej ekosukienka :))))
i jak Wam się podoba?
i z tyłu...
no i oczywiście wielka radość!!!!!!! :D
no to ja lecę na bal...
środa, 25 lipca 2012
matrioszki - pudełeczka na prezenty
matrioszki zawitały u nas w domu przez przypadek bo potrzebowaliśmy opakowań na prezenty.
prezentów jest pięć więc i opakowań było nam potrzeba pięć. opakowania jednak stały się chyba bardziej atrakcyjne niż zawartość prezentu ale chyba czasem właśnie o to chodzi :)
pudełeczka najpierw były zwykłe, szare, tekturowe i niepozorne. potrzebny był klej, nożyczki, stosy szmatek, koronek i wstążeczek, no może ze stosem to trochę przesadziłam ale troszkę tego co mam w domu przerzuciłam zanim dobrałam odpowiednie, część koronek przyjechało ze Szczecina, a szmatki użyte też pozwiedzały wcześniej też kawał świata :D
pierwsza lala ma na imię Anetka
druga lala ma na imię Sylwia
trzecia to Kasia
czwarta to Madzia
i jeszcze jest piąta lala która na na imię Halinka
i żeby nie było - nie są to takie sobie zwykłe napuszone puste lalki ale mają bogate "wnętrze" :D - wszystkie lale mają w brzuszkach prezenty i mam nadzieję, że te opakowania nie przyćmią aż tak bardzo zawartości prezentu :))))))) prezenty są dla ukochanych Cioć żłobkowych. Kiedyś już o Nich wspominałam na blogu ;-) są kochane i zasługują na to co najlepsze!!!!!!!!!!!!!!
jeszcze Wam pokażę jak bardzo w przygotowaniach pomagało mi moje słoneczko i chyba najwięcej miała frajdy właśnie ona :)
prezentów jest pięć więc i opakowań było nam potrzeba pięć. opakowania jednak stały się chyba bardziej atrakcyjne niż zawartość prezentu ale chyba czasem właśnie o to chodzi :)
pudełeczka najpierw były zwykłe, szare, tekturowe i niepozorne. potrzebny był klej, nożyczki, stosy szmatek, koronek i wstążeczek, no może ze stosem to trochę przesadziłam ale troszkę tego co mam w domu przerzuciłam zanim dobrałam odpowiednie, część koronek przyjechało ze Szczecina, a szmatki użyte też pozwiedzały wcześniej też kawał świata :D
pierwsza lala ma na imię Anetka
druga lala ma na imię Sylwia
trzecia to Kasia
czwarta to Madzia
i jeszcze jest piąta lala która na na imię Halinka
i żeby nie było - nie są to takie sobie zwykłe napuszone puste lalki ale mają bogate "wnętrze" :D - wszystkie lale mają w brzuszkach prezenty i mam nadzieję, że te opakowania nie przyćmią aż tak bardzo zawartości prezentu :))))))) prezenty są dla ukochanych Cioć żłobkowych. Kiedyś już o Nich wspominałam na blogu ;-) są kochane i zasługują na to co najlepsze!!!!!!!!!!!!!!
jeszcze Wam pokażę jak bardzo w przygotowaniach pomagało mi moje słoneczko i chyba najwięcej miała frajdy właśnie ona :)
czwartek, 29 marca 2012
ARCY-dzieło :D
powstaje dzieło, użytkowe dzieło...
dzieło użytkowe powstawało bardzo długo i powstało... ja tylko domalowałam oczy :D
i z drugiego boczku
mamy jeszcze do pomalowania domek który dostaliśmy od Koroneczki i aż boję się dawać go Artystce do pomalowania
dzieło użytkowe powstawało bardzo długo i powstało... ja tylko domalowałam oczy :D
i z drugiego boczku
mamy jeszcze do pomalowania domek który dostaliśmy od Koroneczki i aż boję się dawać go Artystce do pomalowania
czwartek, 22 marca 2012
wiosna przyszła
pozazdrościłam Cioci Koroneczce kurczaków i wczoraj z mamusią zrobiłyśmy wiosenny wianek ktory zawisł na drzwiach, mamusia wycinałam a ja przyklejałam. wiosennie się zrobiło od razu w naszym domu.
podstawę wianka - czyli kółko zrobione jest ze starego kartonu, mama odrysowałam od talerza i wycięłam. listki wycięte ze ścinków szmatek patchworkowych, kurczaki wycięte z przepięknie żółtej koperty w której moja mama dostała życzenia urodzinowe od Cioci Tereni, dziobki kurczaków wycięte z pudełeczka po pinezkach skrzydełka kurczaczków z resztek polarka - zatem cały wianek to czysty recykling. jedyne co jest nowe to zielona wstążeczka :D
zgadnijcie kto miał największą radochę przy robieniu wianka :)
a który kurczak Wam się najbardziej podoba bo mnie ten...
jestem dumna z tego wianka - widać prawda? :)
podstawę wianka - czyli kółko zrobione jest ze starego kartonu, mama odrysowałam od talerza i wycięłam. listki wycięte ze ścinków szmatek patchworkowych, kurczaki wycięte z przepięknie żółtej koperty w której moja mama dostała życzenia urodzinowe od Cioci Tereni, dziobki kurczaków wycięte z pudełeczka po pinezkach skrzydełka kurczaczków z resztek polarka - zatem cały wianek to czysty recykling. jedyne co jest nowe to zielona wstążeczka :D
zgadnijcie kto miał największą radochę przy robieniu wianka :)
a który kurczak Wam się najbardziej podoba bo mnie ten...
jestem dumna z tego wianka - widać prawda? :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















