środa, 6 maja 2015

frywolitkowa serweteczka - bielutka i ... krzywa


tak czasem bywa. nie zawsze wszystko mi wychodzi śliczne i równiutkie - co widać na załączonym obrazku.


niby równa, a jednak nie taka jak chciałam. łuczki mi się jakoś nie chcą układać w przedostatnim rzędzie, żyją własnym życiem. spróbuję jeszcze wyprasować dranie jedne ale coś czarno to widzę.

eeeeeeee... idę robić następną - może będzie równiejsza :-D

36 komentarzy:

  1. Jest piękna, i pranie plus moc szpilek dadza sobie z tym rade bez problemu .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko raz przypinałam serwetkę szpilkami i powiedziałam nigdy więcej!!!!!!!! jeśli serwetka nie układa się sama to znaczy, że coś jest z nią nie tak ;-)

      Usuń
  2. Dużo łuczków i ciasno robionych dają taki efekt, tak miałam.
    Reniu pewnie dasz temu radę i podzielisz sie z nami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli są dobrze zrobione to nie powinny dawać takiego efektu, po prostu źle dobrany -zbyt ścisły - kolejny rząd spłaszczył mi niektóre wcześniejsze łuczki - czyli - źle zrobione - nie ma się co oszukiwać :-D kiedyś robiłam serwetkę z większą ilością łuczków i wszystko się pięknie układa.

      Usuń
    2. możliwe Reniu, że nastepny rządek powinien być luźniejszy:)

      Usuń
  3. Nie będę Ci słodzić :-P
    Powiem co myślę.
    Serwetka jest prześliczna, tylko faktycznie te łuczki niepokorne przydałoby się poskromić poprawką kolejnego rzędu.
    Jestem ciekawa dalszych losów tego dzieła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi żeby szczerze było ;-)
      nie będzie dalszego ciągu tej serwetki bo musiałabym odciąć ostatni rząd a szkoda mi, wolę zrobić nową. ale najpierw skończę wianek komunijny bo jest potrzebny oczywiście "na gwałt" :-D

      Usuń
  4. Ja się zachwycam! Poległam na pierwszej próbie frywolitki i podziwiam Ciebie, że tak śmigasz aż miło. Jest tutaj na co popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu nie rezygnuj, ja też poległam na pierwszej próbie ale zawzięłam się i dzięki temu możesz się zachwycać ;-)
      a może jak Ty się zaweźmiesz to potem ja będę się zachwycać ;-)

      Usuń
  5. jak Ci się nie podoba Reniu to ja ją chętnie przygarnę :D i nie wiedzę nigdzie tej kzywizny, która Ciebie kłuje w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś piąta w kolejce :-D he he :-D

      Usuń
  6. Ta niby krzywizna wcale nie ujmuje jej piękności i delikatności. Jest super!

    OdpowiedzUsuń
  7. It is beautiful though!

    OdpowiedzUsuń
  8. aj tam raz ci się pomarszczyło............mnie tak się robi ZAWSZE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elunia - ściskam Cię mocno!!!! :-D

      Usuń
  9. I can see why you are unhappy with your napkin, but it is still beautiful to me!

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzydka. Na śmietnik z nią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobra, bo jeszcze kto weźmie na serio. ;>
    Reniu, a jakby tak wyciąć dwa przedostatnie rządki, czyli te łuczki same i potem połączyć obie części serwetki ciut dłuższymi łuczkami, ale już tylko w jednym rządku? Ja już robiłam takie kombinacje. Trochę się można powkurzać przy okazji po drodze.... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehe ehe ehe - zmachałam się, ale leżała jeszcze więc wzięłam :-D

      no właśnie jedna dziewczyna też mi doradziła, żeby ten przedostatni wyciąć, ale to co drugi wtedy musiałabym robić z innymi długościami. nie wiem czy mi się chce z tym bawić. szkoda czasu... ciepłam do pudła i robię następną zamiast kończyć wianek - aaaaaaaaaaaa... nie zdążę aaaaaaaaaa....

      Usuń
    2. W sumie to z gorszymi felerami serwetki są uznawane za cacy, więc zawsze możesz uznać, że tak miało być i basta! :D

      Usuń
    3. a jakby ją tak porządnie nakrochamalić? to byłaby jedyna serwetka która byłaby przeze mnie krochmalona :-D

      Usuń
    4. Mam jedną taką serwetkę, którą musiałam nakrochmalić,żeby się wreszcie ułożyła. Leży gdzieś głęboko zakopana. Nie lubię jej i nie pokażę nikomu.

      Usuń
  12. Coś mi przyszło innego do głowy. Odetnij ten ostatni rządek i zrób z niego śliczną różę we włosy dla Natalki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiałabym chyba na gwoździu jej przyczepić bo se kazała włosy obciąć i właśnie się wybieramy do fryzjera :-D

      Usuń
    2. No i masz babo placek! :D

      Usuń
  13. Oj tam, oj tam....marudzisz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mała i delikatna. Bardzo ładna, żadnych krzywizn nie widać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa jestem Reniu, co z nia zrobiłaś. Wierzę , że jak teraz na nią spojrzysz od razu pomysł wpadnie Ci do głowy.
    Reniu skończyłam już druga wiosne - tę Twoja 2015 z grubszych , tym razem białych nici. Miałam napisac od razu jak zrobiłam posta ale ... . Na mojej stronie , jak masz ochotę , zobacz: http://mojeprace.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie piękne dzieło. Całość jest przepiękna i to jest najważniejsze. Kilka niesfornych łuczków nie decyduje o całości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oh my,. I am laughing so hard at Google's English translation. I did not expect to see that!!
    Yes you must iron them and make them behave. If mine comes out even half as good as yours I will be very happy.
    Thank you for sharing your wonderful talent and patterns with us. It is always fun.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...