Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jakie nici. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jakie nici. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 kwietnia 2023

Testowanie nici Olympus medium

 

 W ramach odstresowania dostałam do przetestowania nici Olympus o grubości medium.

Nici Olympus patrząc na cenę i ilość są zdecydowanie dla koneserów. 
Ale... tak jest ale. Nici są naprawdę bardzo dobrej jakości. Mocne, gładkie i pięknie się układają. 
Nici Olympus pomimo wymagającego splotu, nie zerwały się ani raz. lizbeth zerwała mi się dwa razy a cotto to nawet nie liczyłam. 

Na zdjęciu porównanie Olympus medium z lizbeth20 i Cotto20.
Jak widać są bardzo porównywalnej grubości. 
 
wykorzystalam wzór na krzyżyk autorstwa Kirsten Nikolajsen chociaż u mnie z totalnie zmienioną ilością supełków.

 
Zamawiając nici Olympus trzeba sobie zdawać sprawę z ich ilości na motku, ale jeśli komuś zależy na bardzo dobrej jakości nici to naprawdę polecam. Do biżuterii czy małych form, kiedy potrzebujecie konkretnego koloru a nie tony nici na serwetki to uważam że warto.
 

niedziela, 2 czerwca 2019

Mercer Especial Limol na polskim rynku


Wiem, że po moim wpisie w 2014 roku wiele osób szukało nici Mercer Especial Limol.  Ja również co jakiś czas przekopywałam internet aby je znaleźć. Bezskutecznie aż do teraz. 

Mam dla Was dobrą nowinę, trudno mi było uwierzyć że pojawiły się te nici w Siedlcach w pasmanterii internetowej.

Z zainteresowaniem i niedowierzaniem oczekiwałam na paczkę z nićmi – dla sprawdzenia zamówiłam Mercer Especial Limol 20 i 30.
Nie zawiodłam się – to są TE nici. Dla mnie idealne 100% bawełna merceryzowana, gładkie, nie za sztywne, błyszczące – no i przede wszystkim nie rwą się tak jak miała to w zwyczaju Aida pod koniec swojej bytności na naszym rynku.
To na zdjęciu górna gwiazdka z Mercer Especial20 a dolna z Mercer Especial30.


O niciach pisałam dokładnie pięć lat temu też w maju – możecie o nich poczytać tutaj: https://renulek.blogspot.com/2014/05/w-poszukiwaniu-idealnych-nici-cz-2.html

Teraz miałam do porównania Mercer Especial 20 i 30
Mercer Especial 20 – jest odrobinę cieńsza niż Aida 15
Mercer Especial 30 – jest grubością zbliżona do Aidy 20


Już zapomniałam jak wygodnie się z tych nici supła frywolitki. Supełki wychodzą równiuteńkie i robótka jest po prostu idealna, błyszcząca i jedyne kłaczki które na niej zauważam to kłaczki mojego kota :-D

Gwiazdka to mój zeszłoroczny projekt śnieżynka NOEL https://www.etsy.com/pl/listing/490475911/snowflake-noel-pdf-original-shuttle?ref=shop_home_active_9

Tutaj do zdjęcia nałożyłam na siebie dwie gwiazdki - jedna z Aidy20 a druga z Mercer Especial30
są prawie identyczne:


Te nici naprawdę polecam, a i cena taka jak ostatnia cena Aidy.

Jeśli macie smaka na nici Mercer Especial Limol to zaglądnijcie do pasmanterii https://craft-haft.pl/pl/c/Limol-Mercer-Especial-bawelna-100-/921
a na hasło RENULEK dostaniecie na nici Mercer Especial 10% zniżki. Taką promocję zaproponowała właścicielka pasmanterii za co jestem Jej bardzo wdzięczna.  Promocja obowiązuje od teraz do 11 czerwca do godziny 24:00.

czwartek, 7 marca 2019

Nici Limol20


Wpadły mi w ręce portugalskie nici Limol– kordonek merceryzowany 100%bawełny, przepiękny kolor ecru.

Niektórzy wiedzą, że kiedyś zachwycałam się innymi nićmi Limol – Mercer Especjal ale tamte były potwornie drogie – bardzo byłam ciekawa zatem jakości tych nici które cenowo wychodzą naprawdę pozytywnie.
Na próbę zrobiłam pierwsze rzędy Wiosny2019.


Znalazłam szczegóły dotyczące dostępnych w pasmanteriach motków 100 gramowych:
PT 4 - 238 metrów
PT 6 323 metry
PT 8 435 metrów
PT 12 - 667 metrów  - grubość zbliżona do Aidy 15 (minimalnie grubsze)
PT 20 - 1130 metrów – grubość zbliżona do Aidy30
Ja testowałam dwudziestkę – grubość bardzo zbliżona do 30 Aidy – no może minimalnie grubsza ale jakościowo o wiele lepsze niż Aida.
czwórka, szóstka i ósemka - dla koneserów :-D bo chyba do frywolitki trochę za grube, ale dwunastka myślę że byłaby ok szczególnie dla tych lubiących grubsze nitki.


Jakość nici Limol 20 – bardzo mi odpowiada. Nici pięknie skręcone i błyszczące – idealne do frywolitki.  Pikotki są tak ślicznie równiutkie, że aż miło popatrzeć. Supła się bardzo przyjemnie i gładko no i efekt jest naprawdę piękny.


Nie testowałam innych grubości ale z tego co miałam w rękach i na moich czółenkach powiem Wam, że gdyby były dostępne te nici w pośredniej grubości między 12 a 20 od razu bym się na nie przerzuciła.

sobota, 16 czerwca 2018

Kordonek Freccia


Kolejne nici wpadły mi do testowania. Ponieważ słyszałam o nich przeróżne opinie, nawet skrajne i złe i dobre postanowiłam sama wypróbować.

Przeczytałam, że to "następca słynnej Aidy" więc z zainteresowaniem postanowiłam zamówić.
Zamówiłam najpierw dwa rozmiary 20, 25 - niestety kiedy nici przyszły grubość mnie zszokowała bo skoro to następca Aidy to spodziewałam się że będzie podobna do aidy. Jednak grubość Freccia20 bardziej przypomina aidę30. Potem po analizie gramatury motków zamówiłam jeszcze 16.

Na początku miałam mieszane uczucia dlatego postanowiłam trochę nią posupłać, żeby wyrobić sobie pewniejszą opinię. 
Ta opinia jest moja i tylko moja - jest opinią oczywiście subiektywną i każdy musi sam ocenić, czy nitka mu się podoba czy nie. 

Pierwsza do testowania poszła Freccia20. Motyw poniżej - supełki równo się układają i pikotki również.

Poniżej motyw zrobiony z Frecci16 i Aidy20 - jak widać wielkość jest prawie identyczna, a i jakość robótki po zrobieniu niewiele się rożni.


Po zrobieniu kilku motywów oraz czapeczki - pokazanej poniżej - muszę Wam powiedzieć, że Freccia z Aidą ma niewiele wspólnego chociaż efekt końcowy frywolitki jest bardzo podobny.  Pisanie że jest to następca Aidy to po prostu pomyłka. To zupełnie inna nitka.
Freccia nie jest ani lepsza ani gorsza od Aidy, ona jest po prostu inna. nawet z zamkniętymi oczami jestem w stanie odróżnić ją od aidy.
Nawlekłam aidę 20 i Freccie16 i pomieszały mi się czółenka i rozpoznałam je bezbłędnie.
Aida jest sztywniejsza i taka szorstka w dotyku. Freccia jest śliska i gładka - Jeśli ktoś miał do czynienia z kordonkiem MAXI - zrozumie - Freccia jest dokładnie w dotyku jak MAXI tylko, że w MAXI zawiązanie supełka graniczy z cudem bo się zwyczajnie rozwiązuje. Freccia jeszcze mi się nie rozwiązała ani raz i trzyma supły lepiej niż szorstka Aida.

Freccia to bardzo mocna nitka, nie zrywa się w trakcie robienia. jest na pewno miększa niż Aida dzięki temu supła się przyjemniej. Ta miękkość nie powoduje deformowania się pikotków co mnie pozytywnie zaskoczyło. Nitka jest delikatnie śliska co sprawia, że supełki również zawiązują się równiuteńko. 

Dla wypróbowania i na specjalną prośbę wykonałam z tych nici czapeczkę dla niemowlaka.
Czapeczka wyszła naprawdę ładnie, końcowy efekt bardzo mi się podoba. Koronka ma piękny delikatny połysk. Test prania nici przeszły również pozytywnie. 

Generalnie jestem z tych nici zadowolona - może nie zachwycona ale zadowolona, z braku aidy na pewno mogę spokojnie po nią sięgnąć.
czy jest warta swojej ceny? hm... mogłaby być ciut tańsza :-D 

Opinia po 4 latach jest grudzien 2022:
Nie zmieniam zdania o niciach freccia. Ale na pewno nie nadaje się jako koronka na bombki czy jajka bo po paru tygodniach staje się luźna i nieładnie wygląda na bombce czy jajku. Do serwetek, śnieżynek, czapeczek jest dobra.


O kordonku Freccia możecie jeszcze poczytać na stronie ek-art.pl - spojrzenie z punktu widzenia szydełkowiczów

czwartek, 3 sierpnia 2017

Szarotka - Edelweiss - oceaniczny turkus skończona


Tak skończona i nawet już dotarła do miejsca przeznaczenia czyli do Pasmanterii Haftix

Bardzo dziękuję Panu Grzegorzowi z Pasmanterii Haftix za świetny pomysł i za możliwość przetestowania nici Lizbeth, poza tym to była świetna zabawa, za którą jeszcze raz dziękuję.

ciężko mi było się rozstać z tym przepięknym kolorem ale troszkę nici mi zostało i już wiem, że zrobię sobie kolczyki :-)

zamówiłam teraz dwa cudne kolory, oba melanże - u mnie to nie do pomyślenia ale co tam raz się żyje - już nie mogę się ich doczekać.

gdyby ktoś nabrał ochoty na wysupłanie sobie serwetki "Szarotka" to schemat z opisem jest dostępny tu https://www.etsy.com/listing/510406426/napkin-edelweiss-pdf-original-shuttle?ref=shop_home_active_1

poniedziałek, 31 lipca 2017

SZAROTKA - EDELWEISS - oceaniczny turkus Lizbeth


Nadal supłam z nici Lizbet w przepięknym wakacyjnym kolorze - oceaniczny turkus, który zachwyca mnie za każdym razem kiedy na niego spojrzę.

Z jednego motka spokojnie mi wystarczy na całą serwetkę SZAROTKA - robię dalej a nasza kicia Milenka dzielnie mi pomaga :-)


sobota, 29 lipca 2017

SZAROTKA - EDELWEISS - oceaniczny turkus Lizbeth


Prace postępują. Przypomnę, że robię z nici od Pasmanterii HAFTIX. Serwetka ozdobi wystawę którą Pasmanteria zamierza zorganizować.
Turkusowa SZAROTKA będzie wyglądała nadzwyczajnie.
Serwetki coraz więcej a ja z trwogą patrzę na znikający kłębek - oby wystarczyło, ale wychodzi pięknie... sami zobaczcie...


jeśli ktoś chciałby taką sobie wysupłać to wzór jest dostępny w sklepiku Etsy
https://www.etsy.com/

piątek, 28 lipca 2017

Lizbeth - SZAROTKA - EDELWEISS - oceaniczny turkus


Długo myślałam jaką serwetkę zrobić z nici Lizbeth które dostałam od Pasmanterii Haftix.
Chciałam zrobić nową serwetkę ale wielkość kłębuszka nie napawała optymizmem a przy tworzeniu nowej serwetki zawsze istnieje ryzyko niszczenia nici na co tu nie za bardzo mogę sobie pozwolić. Nici są śliczne i chcę je dobrze wykorzystać - co do milimetra. Postanowiłam zatem zrobić jeden z moich najładniejszych wzorów czyli serwetka SZAROTKA - Edelweiss. Była ona zaprojektowana na bazie początku serwetki WIOSNA2014. Wzory obu serwetek możecie znaleźć w sklepiku Etsy https://www.etsy.com/shop/Renulek

W tym kolorze jednak jeszcze nigdy jej nie robiłam. Po dwóch pierwszych rzędach bardzo mi się podoba. Nie wiem na ile wystarczy nici ale robię dalej.


Przypomnę Lizbeth 20 kolor - oceaniczny turkus
wrażenia z supłania: kolor cudny, spodziewałam się jaśniejszego ale ten jest jeszcze piękniejszy, głęboki turkus - bardzo mi się podoba.
jakość nici: pięknie merceryzowane i dość mocne. Tu się pewnie zdziwicie ale w fakturze bardzo przypominają mi ariadnę 30x4 (niestety kolorystyka ariadny uboga do bólu) są też chyba tej samej grubości (ciut cieńsze niż Aida20) dlaczego przypominają mi ariadnę? ponieważ przy robieniu ananasków - środek serwetki - Lizbeth zaczęła się lekko przecierać i pojawiły się mikroskopijne niteczki. W niczym to oczywiście nie przeszkadza i robótka jest z niej bardzo ładna.
bardzo fajnie się z niej supła, jest sprężysta a pikotki pięknie się układają.
Jedyny minus to niestety cena w stosunku do ilości nici. Ale jeśli ktoś może sobie na nią pozwolić to polecam z czystym sumieniem bo dobrodziejstwo kolorystyczne OGROMNE :-)

to ja wracam do supłania :-)

czwartek, 27 lipca 2017

Lizbeth - Serwetka - oceaniczny turkus


Nigdy nie frywolitkowałam z nici Lizbeth więc kiedy padła propozycja od Pasmanterii "Haftix" zrobienia frywolitki z tych nici nawet się nie zastanawiałam i zdecydowalam się na zrobienie dla Haftix serwetki. 

do testów wybrałam przepiękny oceaniczny turkus nr20-657 Lizbeth20  a wybór był bardzo trudny bo tylu kolorów do wyboru nie widziałam nigdy w życiu :-)


będzie serwetka - za duża to ona nie będzie bo moteczek za duży nie jest co widać na fotce, ale sama jestem ciekawa ile z niego mogę zrobić. Następnym razem napiszę moje wrażenia z testowania tych nici.
teraz wracam do supłania

piątek, 21 kwietnia 2017

test nici Ariadna 30x4


Dostałam nowe nici do przetestowania - są to polskie nici Ariadna 30x4. Niektórzy je znają ale są osoby które o nie ciągle pytają. Nici są na rynku już od dawna ale nie były szeroko wykorzystywane do frywolitek. Dopiero teraz kiedy Aida wycofuje się z rynku polskiego zaczynamy testować to co mamy, zanim pojawi się coś nowego.

Nici są dostępne w sklepiku Alicji - można je zobaczyć i zakupić tu http://sklep.picoto.pl/pl/75-ariadna-30x4

Nici Ariadna 30x4 przyszły do mnie z opinią "futrzaste" i bardzo byłam ciekawa tej ich futrzastości.

Moja opinia - zupełnie subiektywna - ktoś inny może odczuwać to inaczej.

Nici bardzo dobrze skręcone, niezwykle mocne i takie lekko mięsiste - frywolitki robi się nimi bardzo przyjemnie - czyli nie są sztywne i sznurkowate czego bardzo nie lubię. Pikotki wychodzą ładne i nie tracą swojej sprężystości nawet po praniu.
Ariadna 30x4 jest nieco cieńsza niż aida20 ale grubsza niż aida30 - czyli dla mnie grubość jest po prostu idealna. Na szpuli jest jej tyle co w dwóch i pół motkach aidy20. czyli bardzo wydajna przy dobrej cenie.
posiada faktycznie niewielkie odstające włoski które na początku robótki troszkę mi przeszkadzały, ale w końcowym efekcie, szczególnie po praniu ilość odstających włosków jest porównywalna z wyglądem robótki z aidy.

W praniu robótka zachowuje się dokładnie jak aida.

Nici Ariadna 30x4 - mają dla mnie jeszcze jedną zaletę - są śnieżnobiałe - biała aida przy niej wygląda na żółtą.

Podkreślam, że jest to wyłącznie moja opinia ;-)

a oto mój test na nitce Ariadna 30x4


piątek, 22 maja 2015

test nici omega 20 i 30


Dostałam kolejne nici do testowania. Nici pewnie wkrótce pojawią się w sklepiku u  Klary "Middia"
ponieważ uważam, że są godne polecenia. Szczególnie dla osób które lubią kolory ponieważ paleta kolorystyczna jest dość bogata.  Motki będą ciut mniejsze niż np. aida ale i będą miały atrakcyjniejszą cenę.

dostałam do przetestowania dwie grubości cieniowaną niebieską Omega 20 i taką - no trudno określić mi kolor - powiedziałabym, że to ciemny naturalny len Omega 30 - ten kolor i grubość szczególnie przypadły mi do gustu i poszły na pierwszy rzut ponieważ długo nie mialam w rękach czółenek bo choroba mnie rozłożyła tym chętniej po nie sięgnęłam.

nic w pierwszym kontakcie jest lekko szorstka - powiedziałabym - jak sznurek - przeraziłam się trochę, ale po nawinięciu i zrobieniu paru supełków okazała się miękka i robiło się frywolitkę bardzo przyjemnie i łatwo. nić jest bardzo wytrzymała, a poddałam ją dość mocnej probie - nie zerwała mi się ani raz i nawet niespecjalnie na nią uważałam, po prostu sobie supłałam.

z pięknego ciemno-lnianego koloru Omega30 od razu zobaczyłam wisior i zanim się obejrzałam już był zrobiony ;-)


później nawinęłam cieniowany niebieski Omega20 - nielubię cieniowanych bo wtedy nie widać wzoru i nie panuję nad tym gdzie jaki kolor mi się układa, ale generalnie supłało mi się dobrze.
no i jak widzicie same ślimaczki - to najlepszy test dla wytrzymałości nici niewiele nici wytrzymuje tyle okrążeń bez zerwania - Omega dała radę



jedyny mankament tych nici to to, że jest trochę nierówna, czyli dlugo...długo jest gładka i nagle pojawiają się zmechacenia - to mi się nie podobało i bylam pewna, że w tych miejscach mi się zerwie nic, ale nic podobnego. ładnie wszystko mi się wrobiło w supełki i nić nie zerwała mi się ani jeden raz!!!! to bardzo ważne.

po zrobieniu widać maleńkie włoski ale to jest widoczne dla "czepialskich" ;-)  czy mnie przeszkadzają? w tych małych dwóch formach które zrobiłam - nie.



oznaczenia grubości nici Omega są porównywalne do Aida.

generalnie polecam!!! Klara jeśli zamówisz te nici to proszę mi cztery motki odlożyć tych ciemnych lnianych bo mam wizję serwetki w tym kolorze :-D


piątek, 21 listopada 2014

nowe czółenka i dzwoneczki :-D


jakiś czas temu udało mi się wygrać bon zakupowy do sklepiku Middia - duży wybór kolorowych niteczek i czółenek - polecam!!!! zwłaszcza teraz kiedy wyprzedaże - można się obkupić ;-)

moje zamówienie - niektórych nie zachwyci bo ja z kolorowych niteczek raczej nie supłam więc zamówiłam ecru najlepszej jakości nici jakie kiedykolwiek miałam w rękach. są jeszcze piękne kolory w sklepiku które kuszą więc lećcie może na coś się skusicie ;-)


od razu je zaczęłam testować - jako pierwsze wzięłam fioletowe do ręki, nawinęłam na nie nitkę i powiem Wam, że dość dobrze mi się robiło. nitki wchodzi na nie chyba tyle samo co na bursztynowe. są ciut większe niż bursztynowe ale bardziej płaskie - są dość wygodne w robieniu chociaż jedna rzecz mi przeszkadzała - szczelina w końcówkach- widać wyraźnie na zdjęciu


- bursztynowe czółenka są tak skonstruowane, że tworzą całość - nie ma nigdzie żadnej "przeszkadzajki" - dzięki temu supła się dość gładko. fioletowe kilka razy mi się zahaczały ale generalnie polecam - jeśli ktoś robi w normalnym - nie "turbotempie" - będzie bardzo z nich zadowolony.

tutaj bursztynowe i fioletowe razem - tutaj widać, że nici w sumie mieści się tyle samo ponieważ fioletowe czółenka pomimo tego, że są większe mają w środku dość gruby trzpień - gdyby on był dłuższy i cieńszy tak jak w bursztynowym zmieściłoby się no może nie dwa razy więcej ale na pewno dużo więcej nici.


 dzwoneczek zrobiony fioletowym

później wzięłam do ręki różowe - pierwsze co zrobiłam to spiłowałam haczyk który był na końcu czółenka - nie lubię przeszkadzajek :-D
różowe czółenka super - mniejsze od bursztynowych - po spiłowaniu haczyka supła się bardzo wygodnie ale generalnie poleciłabym je do cieńszych nici - ja supłałam z aidy20 i cięzko było odwinąć z nich nitkę bo końcówki są bardzo szczelne - to akurat duża zaleta przy cienkich niciach, ale udało mi się nimi zrobić kolejny dzwoneczek.



a tak wyglądają oba dzwoneczki ;-)


wychodzi na to, że dla mnie - powtarzam dla mnie - bo każdy ma inne odczucia - czółenkami idealnymi są jednak w dalszym ciągu bursztynowe ;-)

nici nie testowałam bo już je znam doskonale i nawet zdawałam relację tutaj na blogu.

poniedziałek, 19 maja 2014

W poszukiwaniu idealnych nici cz. 2


dzisiaj dalszy ciąg rozważań na temat nici.
nici które dostałam do testowania to Mercer Especial Limol 30 białe i 40 szare

jakość tych nici mnie zaskoczyła - pozytywnie oczywiście - są po prostu idealne, no super idealne by były gdyby były ciut tańsze no ale cóż za jakość się płaci. szkoda, że nie było mi dane przetestować sześćdziesiątki ale i po tych numerach co miałam już sobie wyrobiłam odpowiednie zdanie o nich.
są bardzo dobrej jakości. ani raz mi się nie zerwały, no i to co ja w niciach lubię najbardziej odpowiedni zakres numeracji. 

pierwszą którą wypróbowałam to szara Mercer Especial 40 - ona jest dokładnie w takim samym kolorze i grubości jak Ada30. kiedy je przyłożyłam do siebie to Mercer Especial 40 była gładziuteńka - dość mocno skręcona, a Ada30 była jak włóczka mocherowa - z odstającymi kłaczkami.

Mercer Especial 40 jak i 30 nie są bardzo sztywne, przy swojej wysokiej jakości i dość mocnym skręceniu są całkiem miękkie więc robi się naprawdę bardzo przyjemnie, no i jakość frywolitki zrobionej jest nie do przecenienia.

jeśli chodzi o grubości to Mercer Especial 40 jest takiej samej grubości co Ada30 ale ciut grubsza od Aidy30

Mercer Especial 30 jest prawie taka sama jak Aida 20 - to nawet możecie sobie porównać te same elementy, bo białej Mercer Especial 30 mi trochę brakło i dodałam Aide20 oba motywy są prawie identycznej wielkości.



tu można zobaczyć jak wyglądają jak się je nałoży na siebie - są identycznej wielkości.  Chociaż mam wrażenie że Mercer Especial 30 jest taka bardziej masywniejsza, nie wiem czy to wina koloru, no ale wielkością prawie się nie różnią od Aidy20 natomiast jakością ją przewyższają - to na pewno.




więc generalnie polecam Mercer Especial firmy Limol (łomatko jaka długa nazwa :D)- jeśli doceniacie swoje prace i chcecie, żeby wyglądały pięknie to te nici są dla Was.





czwartek, 15 maja 2014

w poszukiwaniu idealnych nici cz.1


jakiś czas temu pisałam Wam, że kupiłam na próbę nici Ada 30 i właśnie przyszła pora na ich przetestowanie.

pierwszy minus to że nie ma grubości 20 - jest 10, 15 i 30 a 20 nie ma - ciekawostka.

spróbowałam coś zrobić z trzydziestki bo dziewczyny pisały, że nici nie są złe - noooo ale 30 rewelacyjna  nie jest ale też nie mogę powiedzieć, że jest zła. Robi się całkiem przyjemnie jeśli robi się dwoma czółenkami i w miarę równo się zużywa nici, jesli natomiast jedno jest bardziej eksploatowane niż drugie to nitka się przeciera i zrywa dość szybko.
robienie tzw. "ananasków" z ady 30 jest wykluczone. pod tym względem jest słabsza nawet niż zwykły atłasek ariadny. udało mi się na razie zrobić tyle... i w drugim rzędzie dowiązywałam nitkę cztery razy!!!!!



nitka jest ładnie nawoskowana ale niestety bardzo miękka co sprawia, że frywolitka wygląda delikatnie ale w dotyku jest taka... hm... jakby to określić... szmatowata.  wiem, wiem, jestem rozpuszczona na Aidzie - no cóż - kolejne nici nie dla mnie :( a miałam taką nadzieję...

przy okazji zamawiania Ady 30 zamowiłam też Ade 15 w kolorze - jak napisano - złoty - ale złoty nie jest i kolor zdecydowanie mi się nie podoba, ale przetestowałam skoro zamowiłam.

no i tu pozytywne zaskoczenie. Ada 15 jest zdecydowanie lepsza niż Ada 30 - jest miększa niż Aida więc ręce tak nie bolą, supła się bardzo przyjemnie - jest mocna więc ananaski spokojnie można robić i wychodzą równo i ładnie. Adę 15 mogę polecić z czystym sumieniem i wiem, że jeśli przyjdzie mi robić coś z grubszych nici mogę ją kupić. jak widać na zdjęciu poniżej robiłam ananaski i nie zerwała mi się nitka ani raz a zaciskałam tak jak aidę.

jest tylko odrobinę grubsza niż Aida 20 co widać na zdjęciu ale jakościowo bardzo porównywalna. więc polecam nawet z ekonomicznego punktu widzenia - trzykrotnie tańsza :D



mam jeszcze jedne nici do przetestowania ale o nich juuuutro :D

Bardzo ważne!!! to co tu napisałam jest moją i tylko moją subiektywną oceną tych nici - ktoś może się z tym zgadzać albo i nie. wybór nici jest zawsze indywidualną sprawą, tak jak wybór wzoru - ktoś lubi dużo pikotek a inni uważa pikotki za wadę wzoru, więc każdy musi też nici wypróbować sam na sobie ;-)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...