środa, 3 sierpnia 2011

niefrywolitkowy bałagan

u mnie znowu niefrywolitkowo ale bardzo różowo :D robię coś, nie mam pojęcia co. ciągle koncepcja mi się zmienia a kwadracików przybywa z dnia na dzień. będzie ich oczywiście ograniczona ilość ze względu na ograniczone możliwości kordonkowe. robię z tego co mam a takich nici już pewnie nie dokupię bo to historyczne kordonki które kiedyś tam dostałam od Tereni ;-) są śliczne i szkoda, żeby leżały. na razie mój bałagan wygląda tak...

a w wolnej chwili upiekłam pleśniaczka wg przepisu Jolci, tylko mój troszkę zmodyfikowałam, żeby mi pasował do jedynie słusznego koloru :)))) 
do pianki dosypałam kisiel malinowy i pianka wyszła różowa - a po cieście oczywiście nie ma już śladu, to jedyny jaki się zachował :D
pleśniaczka zrobiłam ze śliwkami, rodzynkami i porzeczkami czerwonymi mmmmmmmmmmmniam...

piątek, 22 lipca 2011

frywolitkowy śnieg

zimno i ciemno, chmury prawie śniegowe wiszą nade mną i nastrajają mnie wcale nie letnio, ale myślę, że już najwyższa pora rozpocząć przygotowania do świąt... co Wy na to?

jeśli uważacie, że za wcześnie, to udawajcie, że tego śniegu poniżej nie widzicie :D




i opis do śniegu.

kółeczek z pikotkami nie opisywałam, żeby nie zaciemniać obrazu każdy pikotek w tych kółeczkach jest zrobiony co drugi supełek.

poniedziałek, 4 lipca 2011

niefrywolitkowa czapeczka

zdradze Wam pewną tajemnicę. od czasu do czasu zdradzam czółenka na rzecz szydełkowania bo kiedyś bardzo to lubiłam a czasem coś tam jest potrzebne, a to obrębić koszulkę a to zrobić ekspresową czapeczkę.
no i właśnie z potrzeby chwili powstała czapeczka na chłodniejsze letnie dni.

czapeczke zrobiłam z trzech kolorów różowego kordonku który kiedyś tam dostałam od Tereni ;-) Tereniu bardzo Ci dziękuję, jak widzisz bardzo się przydał.




niedziela, 3 lipca 2011

serduszko frywolitkowe - niebieskie

proszę bardzo, tak jak obiecałam frywolitkowe serduszko, tym razem całe niebieskie zupełnie inne niż ostatnio niebo nad Krakowem ech...
tęsknię za słońcem i błękitem nieba a Wy?

środa, 29 czerwca 2011

serducha niefrywolitkowe

ale zrobione z głębi serducha dla kochanych cioć które codziennie zajmują się moją małą kruszynką w żłobku.
Dzisiaj rano dwie ciocie już dostały swoje serducha a po południu dwie kolejne zostaną obdarowane :)

Bardzo chciałam, aby te serducha były z frywolitkami ale od zaświtania pomysłu do realizacji miałam zbyt mało czasu a nie chciałam, żeby to było zrobione na odczep się ale obiecuję, że następne serducha będą z frywolitkami.
 

czwartek, 5 maja 2011

sypie śnieg, sypie śnieg, dzwonią dzwonki sań...

Koroneczka mi zaraz da po głowie no ale co ja mam poradzić -  pogoda jaka jest każdy widzi :(
Co prawda dzisiaj plus 4 stopnie w porównaniu z wczorajszymi minus 2 to normalnie już prawie plaża ale śnieg mi ciągle zalega jeszcze :D


może też się skusicie na taki cieplutki śnieżek :))) ja zrobiłam go z białej aidy 20
środeczek robimy jednym czółenkiem i nie potrzebujemy nitki z kłębka bo to same kółeczka, żeby zrobić drugi rządek już potrzebne są dwa czółenka.

poniedziałek, 2 maja 2011

frywolitkowa gwiazdka

zimno się zrobiło i znowu u mnie sypnęło śniegiem :)
pierwszy rządek gwiazdki można zrobić jednym czółenkiem i nitką z kłębka, ale do zrobienia drugiego rzędu potrzebne są dwa czółenka.
ta gwiazdka zrobiona z białej Aidy 20

czwartek, 28 kwietnia 2011

historia pewnego wózeczka :)

był sobie raz wózeczek, stał samotnie w kącie, nikt się nim nie bawił i było mu bardzo smutno.


 zrobiło mi się żal wózeczka i postanowiłam mu uszyć ubranko. wózeczek bardzo się ucieszył bo w nowym ubranku wygląda słodziutko :)



lalusi też się bardzo spodobało nowe ubranko wózeczka zwłaszcza, że lalusia może w nim siedzieć


a po rozwiązaniu wstążeczek może się położyć i w nim odpocząć



żeby jednak lalusia nie zmarzła to dostała jeszcze nową podusie i kołderkę

ciekawe co powie na to "mamusia" lalusi :)))

niedziela, 17 kwietnia 2011

u mnie też sie zakurzyło

No tak nie tylko u Jolci się kurzy :) u mnie też trochę się zakurzyło. Oto kury solidnie spasione ryżem :)


a to zdjęcie, żeby nikt nie miał wątpliwości czyje te kury są :)))))

piątek, 15 kwietnia 2011

frywolitkowy śnieg

Święta idą a u mnie sypnęło śniegiem, no ale jak wiadomo kwiecień plecień...


na Boże Narodzenie będzie jak znalazł :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...