wiem, że niektórzy mają problemy z łączeniem elementów, głównie z przyłączaniem łuczków. w związku z tym postaram się Wam trochę wyjaśnić co i jak. może choć trochę Wam pomogę.
jak się okazało - ten środkowy element serwetki który robimy stał się dobrym przykładem na dwa różne przyłączenia łuczków.
w pierwszym środkowym kwiatuszku potrzebujemy czółenko i nitkę z kłębka - po prostu nawijamy nitkę na czółenko i nie odcinamy jej. Jeśli już odcięliśmy nitkę to radzimy sobie tak, że rozwijamy z czółenka odpowiednią ilość nici na łuczki czyli w tym elemencie będzie to około półtora metra :D
rozpoczynamy od zrobienia kółeczka z pięcioma pikotkami co trzy supełki
nadal nie odcinamy nici - robimy pierwszy łuczek składający się z sześciu supełków
ponieważ ten łuczek chcemy przyłączyć do pikotka który znajduje się na dole to łączymy go dolną nitką - u nas jest to nitka z czółenka - tworzymy pętelkę wyciągając nitkę (tą od czółenka) przez pikotek...
i przez tą pętelkę przeciągamy czółenko
po przeciągnięciu czółenka, zaciskamy nitkę jak najbliżej supełków z łuczka
i robimy kolejny łuczek - nie robimy tutaj pikotka tylko pierwszy supełek robimy nieco luźniejszy, żebyśmy później przy dołączaniu kolejnego łuczka mogli tylko wbić szydełko do przeciągnięcia nitki.
zobaczcie, to nieskończony jeszcze element i kolejny łuczek przygotowany do przyłączenia
i łączymy dokładnie tak jak przy pierwszym łuczku - tworzymy pętelkę z nitki od czółenka i przeciągamy czółenko - zaciskamy nitkę i jest :)
To jest jeden sposób łączenia łuczków. na drugi sposób zapraszam jutro.
poniedziałek, 3 października 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Tło w jedynie słuszym kolorze, pazurki takoż. Niam, niam, niam! I jakie instrukcje! Ho, ho, ho!
OdpowiedzUsuń na zawszeA ja i tak nie będę robić serwetek! :p
Bardzo dziękuję. Tego mi było potrzeba. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszeKoroneczka pazurki już lekko wysłużone, właśnie szły pod zmywacz, ale nie wszystkie były takie barbiowe tylko co drugi :D pozostałe fioletowe :D
OdpowiedzUsuń na zawsze...a info o serwetce to żadna nowość:P
Bożenka ;-)
Co zrobić, kiedy ma się córeczkę ;) Wiem, bo też mam ;P
OdpowiedzUsuń na zawszePoza tym fiolet też jest jedynie słuszny :) Widać go nawet na jednej fotce!
A ostatnio do łask wchodzi też turkus...
Co do serwetek, to całe szczęście, że nie podzielasz pod tym względem upodobań Koroneczki. Wszystkie byśmy na tym straciły.
Zachwyca mnie wszystko frywolitkowe, co jest starannie zrobione, ale tylko duże formy rzucają mnie na kolana.
turkus też mam :P a dla równowagi jutro zobaczycie zupełnie inny kolor na paznokciach :D
OdpowiedzUsuń na zawszehmm może i ja kiedyś porwę się na serwetkę :))
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki za cierpliwość i lekcję. Mi się udało i wyszło cudnie (zdjęcie wrzuciłam), ale na pewno przyda się nie tylko mi ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeJestem zauroczona frywolitkami i wszelkimi cudami, które robisz.Ja dopiero zaczęłam jakieś tam pierwsze próby frywolitki igłowej.Ale mam nadzieję,że kiedyś też uda mis ie wyczarować takie cuda.Dodałam twój blog do obserwowanych.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń na zawszeWitam.Bardzo mi się podobają te serweteczki ,ale gdzie znajdę opis frywolitkowania ,od czego mam zacząć.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeAnonimowy polecam forum http://maranciaki.pl/forum/viewforum.php?f=32&sid=1e2274ec7f856628f98eccbd8e08049b
OdpowiedzUsuń na zawszepomagałam tam w tworzeniu działu frywolitkowego i wiem, że można tam znaleźć wiele pomocnych linków, filmików i wzorów.